Trochę się zdziwiłaś.No ale co miałaś zrobić ? Chciałaś posłuchać co ma ci do powiedzenia.Może nawet cie to zaboli ,ale wolisz znać prawdę niż żyć z kłamstwem.
Lou: (t.i.) , chciałem cię przeprosić.Nie wiem co we mnie wtedy wstąpiło.Ja kiedyś tak bardzo kochałem Eleanor ,ale po tym jak mnie zdradziła troche mi przeszło.Później się z tobą zaprzyjaźniłem i ..... poczułem do ciebie coś więcej.Zaprosiłem cię na tą gale ,chciałem żeby wszystko było tak cudownie,a .. - nie dałaś mu dokończyć.Poprostu wciełaś mu się w zdanie.
Ty: I co??? Myślałam ,że jesteś inny.Ale przecież mogłeś ją odepchnąć ! Nie zrobiłeś tego - łzy leciały po twoich policzkach - przecież ty ją nadal kochasz nie okłamujmy się Louis. - myślałaś że uda ci się mu wygarnąć.Ale wolałaś poczekać zanim powiesz o dwa słowa zadużo.
Lou: Ja przepraszam.Eleanor ona powiedziała mi,że jest ze mną w ciąży i czy jej wybaczam.Na początku powiedziałem ,że tak.Ona zaczeła mnie całować i się do mnie dobierać.- widać było że to co mówi jest dla niego ciężkie.-zaprowadziła mnie do hotelu obok sali w której było After Party.Ja nie wiem dlaczego to z nią zrobiłem. - zatkało cie.Twój najlepszy przyjaciel przespał się z nią.I do tego ona jest z nim w ciąży.To nie ma sensu.Po co ci to było.Zastanawiałaś się ,dlaczego? po co?.
Ty: Uważam ,że powienieneś z nią być.Kochasz ją nadal ,to jeden.Dwa ona będzie miała z tobą dziecko.- zalałaś się łzami.Nie chciałaś tego słuchać.
Lou: Też tak myślałem.Myślałem,że muszę z nią być dla naszego dziecka.Przespałem się z nią.Prawda.Ale myślałem trzeźwo.Chciałem coś sprawdzić.Jak dzisiaj rano wstałem i zobaczyłem nagą Eleanor ,która jest we mnie wtulona trochę się przeztraszyłem.Ale cóż.Chciałem zobaczyć czy ona nie kłamie.Obudziłem ją i poszliśmy do ginekologa.Ona myślała ,że na zakupy.Lekarz stwierdził ,że nie jest w ciąży.Oszukała mnie.- w twoich oczach zagościły iskierki.Ale nie mogłaś wytrzymać i zapytałaś go.To może było głupie pytanie ale dla ciebie bardzo ważne.
Ty:Czyli nie jest w ciąży? Może to dobrze ,ale przepraszam ,że pytam czy zabezpieczaliście się tej nocy ?
Lou: Oczywiście! Czyli wybaczasz mi ? - miał w oczach iskierki nadzieji.Nie wiedziałaś co powiedzieć,ale wiedziałaś że to z nim chcesz spędzić reszte życia.
Ty: Louis jak mam ci wybaczyć ? Jestem twoją przyjaciółką nawet nie byliśmy razem.Dziękuje za te wyjaśnienia i przeprosiny.Nie jestem już na ciebie zła.- chłopak uśmiechnoł się od ucha do ucha.Nie wiedziałaś dlaczego.
Lou: Może chciałabyś zostać moją dziewczyną? ( t.i.) ?
Ty: To było moje marzenie odkąd zaczeliśmy się przyjaźnić.Zgadzam się Louis.Będę twoją dziewczyną ,ale obiecaj mi coś
Lou: Ale co kochanie ? - gdy tak powiedział kolana się pod tobą ugieły.Przytuliłaś go i pocałowałaś.Gdy już skończyliście swoje czułości.
Ty: Nigdy mnie nie zostawisz ani nie zdradzisz! - popatrzyłaś mu prosto w oczy.On patrząc prosto w twoje oczy odpowiedział.
Lou: Nigdy cię nie zdradze.Nigdy cię nie zostawie.Nawet jeżeli zrobisz coś głupiego ! NIGDY !
Ty: Nawet jak zajde w ciąże w wieku 18 lat ? - zrobiłaś oczy kotka ze shreka. Na co Louis się zaśmiał.
Lou: Nawet wtedy (t.i.) ! - przytulił cię i dał całusa.Poszliście z Louisem do twojego pokoju i zasneliście w swoich objęciach.
* 4 lata później *
Ty i Louis jesteście cudowną parą.Macie cudowną córeczkę Sophie i synka Josha.Jesteś najszczęśliwszą dziewczyną na świecie ,ponieważ masz przy sobie kogoś takiego jak Louis.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz