On był poprostu idealny.Potrafił mi pomóc i rozśmieszyć mnie gdy miałam zły dzień.
H: Chcesz coś do picia ? - zaptytał siadając obok mnie.
Ja: Nie narazie nic nie potrzebuje.Dziękuje Harry. - uśmiechnełam się do loczka.
H: Jak będziesz coś potrzebowała to mów.- wyszczerzył się - za co mi dziękujesz ? -spytał.
Ja: Za to że poprostu jesteś - uśmiechnełam się i go przytuliłam.
H: Może obejrzymy jakiś film ? Może ,,Kobiety pragną bardziej ,, ? - zapytał Harold.
Ja: Dobrze możemy. -uśmiechnełam się co on odwzajemnił.Włączył film i przyniusł popcorn oraz sok pomarańczowy.Nie spostrzegłam się nawet kiedy jak zasnełam.Harry przeniusł mnie do sypialni ,położył obok mnie i sam zasnoł.
Rano obudziłam się i zdałam sobie sprawe że Styles mnie przytula.Ale musiałam wstać.Poszłam się wykompać i przebrałam w żeczy ,które Harry zabrał z mojego domu czyli w to :
Włosy spiełam w luźnego koka.Postanowiłam zrobić śniadanie dla Harrego za to że mi w sumie też pomugł.Zbrałam się za robienie naleśników.Jak wszystko było gotowe do kuchni wszedł zaspany Styles.
H: Dzieńdobry ! - powiedział loczek i uśmiechnoł się do mnie.
Ja: Dzieńdobry Harry - przytuliłam go - zrobiłam ci śniadanie ! - pochwaliłam się
H: Ooo ! Dziękuje - dał mi buziaka w policzek. Zaczeliśmy jeść śniadanie po którym pozmywała Harry.Później walneliśmy się na kanape i zaczeliśmy oglądać TV.Nagle jedna wiadomość mną wstrząsła mianowicie taka ,, Zayn Malik i jego nowa dziewczyna Jade P. ! Czy będzie z tego coś więcej? ,, nie wiedziałam co powiedzieć , tak jak Harry.Ale on widząc moją smutną mine tylko mnie przytulił.Po kilku minutach stwierdziliśmy ,że pójdziemy do kina.Oczywiście najpierw pojechaliśmy do mnie do domu ,gdzie zastaliśmy Jade i Zayna.
Ja: Gdzie Bella i Josh ? - zapytałam Jade.
J: Josh pojechał do Sophie ,a Bella jest na spacerze.A ty po co tu przyjechałaś ? - bezczelnie zapytała.
Ja: Mieszkam tu , nie widać ?! - krzyknełam podirytowana.
J: Nie sądze żebyś tu mieszkała ! Tam stoją twoje walizki ! - pokazała na walizki ,które stały obok schodów i kilka pudeł.
Ja: Wyrzucasz mnie ? - spytałam , a łzy zaczeły spływać po moich policzkach.
J: Tak ! Mam prawo do tego . Jestem pełnoletnia. - zaśmiała się perfidnie.
H: Jak ty możesz ?! Ona ma dopiero 15 lat ! Przecież nie możesz jej od tak wyrzucić ! - krzyknoł na Jade Harry.
Z: Jade , może Harry ma racje ? - spytał Malik.
Ja: Daj spokój Zayn.Harry choćmy stąd.Weźmiesz moje walizki ? - zapytałam zielono-okiego.
H: Jasne.- powiedział.Zabrał moje walizki i wyszliśmy trzaskając drzwiami.Harry spakował moje walizki do bagażnika i odjechaliśmy.Poprosiłam go abyśmy jeszcze podjechali do parku.Znalazłam moją siostre siedzącą na ławce z ........ Niallem ? Tak to był on.Podbiegłam do niej i zaczełam krzyczeć jak opentana !
Ja: Bella ! Jade jest okropna ! Rozumiem ,że oni i Zayn są razem kochają się i wgl... ! Ale ona mnie wyżuciła z domu ! Rozumiesz ?!?! - krzyknełam prosto w twarz siostrze.
B: Jak to ?! Ona nie ma prawa ! - powiedziała ,a raczej krzykneła.
Ja: Wiem ,ale to zrobiła. - uspokoiłam się już ,a łzy lały się po moich policzkach.Poczułam jak ktoś mnie od tył przytula.To był Harry.
H: Zamieszkasz u mnie.Spokojnie wszystko będzie dobrze.Powiadomie Josha i on coś z tym zrobi,Nie płacz już.- powiedział Hazza.
Ja: Dobrze i dziękuje Harry. - powiedziałam - a Bella tam stały jeszcze twoje walizki ! Widziałam i Josha też.Ona jest naprawde nienormalna ! Radze ci tam jechać.Nie wiem co my teraz zrobimy. - dopowiedziałm.
N: Bella zamieszka ze mną.Wszystko będzie dobrze dziewczyny, damy rade !


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz