sobota, 4 maja 2013

Imagin z Zaynem cz.3

W nocy miałam koszmary.Obudziłam się z krzykiem i tym samym obudziłam Zayna , który był trochę przestraszony i nie wiedział co mi jest.
Z: (t.i.) wszystko wporządku ? - zapytał Zayn
Ja: Miałam koszmar - powiedziałam ,a jedna łza spłyneła po moim policzku.
Z:Co ci się śniło ? - zapytał z troską Zayn
Ja: Śniło mi się ,że moi rodzice nie żyją i rodzeństwo nie chce mnie znać ,bo uważają że to wszystko moja wina i - rozpłakałam się - i odesłali mnie do domu dziecka i zostałam sama i jakiś facet tam on mnie - Zayn chyba wiedział o co chodzi bo mnie przytulił ..
Z: Już nie płacz.Ciii....To był tylko sen.Nic się nie martw ,ja nigdy nie dopuszczę do tego żebyś była sama. - powiedział i pocałował mnie w czoło - a teraz chodź spać.
Ja: Dobrze - położyłam się - Zayn możesz mnie przytulić ? - zapytałam z nadzieją.
Zayn: Oczywiście , chodź. - przytulił mnie i wtulona w jego tors zasnełam.Rano obudziłam się dalej przytulona do chłopaka.Wygądał tak słodko jak spał.Wstałam po cichu i wykonałam poranną toalete ,włosy tradycyjnie związałam w kitke.
Ubrałam się w to :
Zeszłam na dół do kuchni i zaczełam robić śniadanie.Gdy wszystko było gotowe do kuchni wszedł Zayn.
Z: Dzieńdobry ! Ale pachnie - powiedział nieco zaspany mulat
Ja: Dzieńdobry Zayn ! Choć zjemy śniadanie. - powiedziałam i usiedliśmy do stołu.Jak już zjedliśmy ,usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy tv.Akurat leciał jakiś program plotkarski.
Z: Co dzisiaj robisz ? - zapytał z nadzieją Zayn.
Ja: Nic ciekawego.Jade na zakupy ,bo moja lodówka świeci pustkami i przy okazji kupie prezent kuzynce. - odpowiedziałam,
Z: Moge jechać z tobą na te zakupy ? - zaproponował.
Ja: Oczywiście ! - odpowiedziałam i widać był zadowolony z mojej odpowiedzie.
Z: Ile lat ma twoja kuzynka ? - zapytał
Ja: Moja kuzynka Danielle teraz chyba kończy 22 i jestem zaproszona na jej urodziny,które są za dwa dni. - odpowiedziałam ,a Malik wydawał się zdezorientowany.
Z: Twoja kuzynka to Danielle Peazer ? - zapytał
Ja: Tak to moja kuzynka. A czemu pytasz ? - uśmiechnełaś się.
Z: Bo to jest dziewczyna Liama.Dlaczego nie mówiłaś że jesteś jej kuzynką ? - zapytał zaciekawiony tym wszystkim badboy.
Ja: Bo nie lubie tego mówić.Wtedy ludzie lubią mnie tylko i wyłącznie za to.Dlatego nigdy nie przedstawiam się z nazwiskiem.To jest straszne jak ludzie cie lubią za to że jesteś jej kuzynką ,a nie za to jaka jesteś.Jej tata i mój to bracia.Ja dobże wiedziałam ,że Liam to jej chłopak ,ale nie chciałam nic mówić.Przepraszam.- spuściłam głowe w dół.
Z: Nie przepraszaj,doskonale cię rozumiem (t.i.). A teraz wstawaj i jedziemy na te zakupy ! - odpowiedział Zayn.
* 30 minut później w galerii
Fajne są zakupy z Zaynem ,ale jak zlecieli się ci wszyscy paparazi to nie wiedziałam co mam zrobić.Zayn widząc moją panike złapał mnie za ręke i do siebie przyciągnoł.Myślałam że mnie pocałuje,ale on mnie objoł i wyprowadził z galeri.Pojechaliśmy do mnie do domu.Rozpakowaliśmy zakupy i zaczeliśmy robić kolacje.Była już 18.40 ,a o 19 miały przyjść moje siostry.
Ja: Zayn bo moje siostry zaraz tutaj będą. - powiedziałam chłopakowi.
Z: Dobrze , a ja je chętnie poznam. - uśmiechnoł się do mnie.
Ja: Dobrze :) - odpowiedziałam.
Skończyliśmy robić spaghetti.Nakryliśmy do stołu.Jak skończyliśmy do domu wpadły moje siostry : Bella ( 17 lat ) i Jade ( 19 lat ),
B: Hej (t.i.) ! Wróciłyśmy - krzyczała Bella , nie wiedząc o tym że stoje obok niej.
Ja: Wiem , nie musisz tak krzyczeć. - uśmiechnełam się.
J: A ty co taka wesoła siostrzyczko ? - spytała Jade.
Ja: Po pierwsze to ugotowałam kolacje ,a po drugie to mamy gościa - powiedziałam.
J: Kogo ? - zapytała znowu Jade.
Z: Mnie - odpowiedział Zayn wychodzący z kuchni.Miny moich sióstr były bezcenne.
Ja:Dziewczyny ,żyjecie ? - spytałam siostry.
B: Tak ,tylko wiesz przedemną stoi Zayn Malik. - powiedziała Bella.
J: Dobra , Bells przestań.Tak wogóle to cześć Zayn - powiedziała Jade uroczo się do niego uśmiechając co on odwzajemnił.Zrobiłam się zazdrosna o głupi uśmiech.Poszliśmy zjeść.Zayn usiadł obok Jade.Później oglądaliśmy film i Zayn siedział obok Jade.Jak już wychodził dał jaj buziaka w policzek ,a mnie tylko przytulił.Było mi smutno.Naprawde coś czułam do Zayna,a on tak poprostu zaczoł sobie podrywać moją siostre.Nie wiem dlaczego to zrobił.No nic.Jak Zayn wyszedł Jade zaczeła rozmowe.
J: Jak ty wyrwałaś takie ciacho ? Boże on jest taki słodki i wogóle.Chciałabym z nim chodzić.- powiedziała Jade.
Ja: Wyobraź sobie że byłam na koncercie i też ci powiem że się w nim zakochałam ! -krzyknełam na siostre.
J: No ale ty masz dopiero 15 lat ! Ja mam 19 i jestem w jego wieku.Zrozum ja jestem dla niego dojrzalsza.- powiedziała Jade.
Ja: Ale co mnie to obchodzi ?! Ja mam dosyć ! Ide stąd ! - powiedziałam , ubrałam kurtke i wyszłam z domu.Za mną wybiegła Bella.
B: (t.i.) ! Poczekaj ! - krzyczała siostra biegnąc za mną.
Ja: Co chcesz? Też ci sie podoba ?! - wrzasnełam
B: Uspokój się siostrzyczko.Chodź na spacer do parku i mi wszystko powiesz. - przytuliła mnie.Bella jest cudowna.Zawsze mi pomaga.Jade jest dobrą siostrą ,ale czasem jest naprawde denerwująca. Potrafi zrobić wszystko żeby zniszczyć mi życie.Doszłyśmy do parku w ciszy ,usiadłyśmy na ławce i zaczełyśmy rozmowę.
B: No to podoba ci się Zayn Malik ? - spytała Bells.
Ja: Tak , i to bardzo.Może ma 19 lat ,ale ja go naprawde kocham Bella.A Jade oczywiście musi go podrywać - wyżaliłam się siostrze.
B: Ale ona się jemu chyba też podoba.Przecież widziałaś jak ją podrywał.Ja nie chce ci nic mówić,ale on jej też.Jeżeli będą razem co zrobisz  ? - zapyatała Bella.
Ja:Nie wiem.Wyjade do cioci do Los Angeles.Zaczne od nowa. - powiedziałam.
B: Tak poprostu wyjedziesz ? A wiesz że on będzie na urodzinach Danilelle ? - spytała znowu.
Ja: Wiem! Wiem wszystko dlatego zamierzam wyglądać tak owiele lepiej niż Jade ! Musze zrobić na nim wrażenie.Zrozum , ja będe o niego walczyć ! - powiedziałam Bells.
B: Jejj , ty naprawde się w nim zakochałaś ! - powiedziała Bella - Musimy już wracać do domu.Chodź.- powiedziała i ruszyłyśmy do domu.W domu zastała mnie nie miła nispodzianka.Gdy weszłyśmy w salonie Jade się całowała...całowała się z Zaynem.Powiedziałam tylko ciche przepraszam i  uciekłam do swojego pokoju.Czułam na sobie spojrzenia wszystkich,ale ie ruszało mnie to.Zamknełam się w pokoju moim i Belli.Dziewczyna po chwili już ze mną była.Zamkneła drzwi na klucz i mnie przytuliła.Wypłakałam się jej w ramie i zasnełam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz