sobota, 4 maja 2013

Imagin Zayn cz.4

Mineły dwa dni odkąd zobaczyłam całujących się Zayna i Jade.Od tamtej pory nie wychodziłam z pokoju.Wczoraj przyjechał mój brat Josh ,który ma 22 lata.Jest zły na Jade za to co zrobiła mi,ponieważ uważa mnie za swoją malutką siostrzyczke.Dzisiaj są urodziny Danielle postanowiłam się na nie wybrać i bawić się doskonale z Danielle i Bellą.Jest już 17.00 , a urodziny zaczynają się o 18.Postanowiłam się już ubrać.Ubrałam to :
Moje niebieskie włosy lekko pofalowałam na dole.Zrobiłam naturalny makijaż i byłam gotowa.Bella ubrała biało-srebrną sukienkę ,a Jade czerwoną z wyciętym sercem na plecach.Wyszłyśmy , przed domem czekał na nas już Josh ze swoią dziewczyną Sophie.Bardzo ją lubiłam.Jest miła i bardzo pomocna.Po 20 minutach drogi byliśmy na miejscu.Przywitaliśmy się z Danielle i daliśmy jej prezenty.Zajeliśmy miejsca.Jade siedziała przy stoliku z .... 1D.Miała miejsce obok Zayna.Ja i Bella siedziałyśmy obok siebie.Siostra mnie cały czas pocieszała.Jednak jak Jade pocałowała Zayna nie wytrzymałam i wybiegłam z urodzin.
Siedziałam na krawężniku ,a łzy spływały po moich policzkach.Nagle ktoś obok mnie usiadł.Był to Harry.
H: Dlaczego płaczesz ? - spytał głosem pełnym ... troski ?
Ja: A dlaczego pytasz ? Napewno wiesz !- powiedziałam szlochając.
H: To przez Zayna, prawda ? - spytał
Ja: Dlaczego on tak się zachowuje ? Najpierw jest dla mnie taki miły i wogóle ,a teraz ? Przystawia się do mojej siostry ! - teraz już się rozryczałam.Harry mnie przytulił i powiedział.
H: Przestań ! Nie płacz przez niego.Nie warto.Jesteś ładną i mądrą dziewczyną.On uważał że jesteś cudowna.Chciał z tobą być.Widocznie nie odwarzył się powiedzieć Ci co czuje.Ale nie wiem dlaczego Jade ci to robi.Przecież to twoja siostra tak ? - spytał zdziwiony tym wszystkim Harry.
Ja: Ona jest tak jakby moją siostrą.Bo mój tata miał żone i dziecko.Jego żona zmarła ,a to dziecko czyli Jade z nami zamieszkała.No i teraz ona się na mnie i na Belli odgrywa ,zresztą tak jak na Joshu i mojej mamie.A to tylko dla tego ,że uważa że zabieramy jej tate.Ona nie może zrozumieć ,że to też nasz tata.Z Joshem i Bellą poprawiła swoje relacje.Ale mnie nie nawidzi bo jestem najmłodsza.- wyżaliłam się loczkowi.
H: Ale pamiętaj że masz mnie.Zawsze możesz na mnie liczyć.Chcesz tam wrócić ? - zapyał.
Ja: Nie mam ochoty.- odpowiedziałam.
H: To ja zaraz wróce.- zniknoł gdzieć.Po 5 minutach jednak wrócił - możemy jechać.Powiedziałem Joshowi,że jedziesz do mnie i zostajesz u mnie na noc.
Ja:Dobrze Harry.
Poszliśmy do jego auta i odjechaliśmy.Harry miał mieszkanie w centrum Londynu.Było tam tak miło i przytulnie.Teraz wiedziałam ,że Zayn nie był moją miłością.Ale  Harry był kimś cudownym.Był opiekuńczy i czuły.Nie wiedziałam co mam zrobić.On był poprostu idealny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz